Piast Żmigród w lidze chce odbić się od dna, a w Regionalnym Pucharze Polski po raz kolejny zajść do finału

Dawid Foltyniewicz
Pogoń Syców – Piast Żmigród 0:5. Marcin Folmer/MKS Piast Żmigród
– Trudno grać komfortowo w pucharach, kiedy nie ma się stabilizacji w lidze. Zapewne do końca rozgrywek będziemy się bić o utrzymanie, niemniej do występów w pucharze podejdziemy poważnie. To do trenera Kamila Sochy będzie należała decyzja, jaki skład wystawi na ćwierćfinał w Długołęce – opowiada w rozmowie z nami Rafał Zagórski, prezes Piasta. Klub z Żmigrodu w marcowym ćwierćfinale Regionalnego Pucharu Polski w okręgu wrocławskim zmierzy się z GKS-em Mirków/Długołęka.

Piast to zespół, który w ostatnich latach stosunkowo późno kończył swój udział w Regionalnym Pucharze Polski. W sezonie 2016/2017 żmigrodzianie w finale etapu strefy wrocławskiej musieli uznać wyższość Foto-Higieny Gać (0:2), rok później swoją przygodę zakończyli natomiast w półfinale (0:3 ze Ślęzą Wrocław). W ubiegłym sezonie podopieczni Ediego Andradiny byli z kolei o krok od triumfu na Dolnym Śląsku. Po 120 minutach rywalizacji z Zagłębiem II Lubin nie padło bramek. W serii rzutów karnych lepsza okazała się jednak druga drużyna „Miedziowych”.

– Tamta porażka z Zagłębiem to dla mnie duży niedosyt. Na murawie byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem, a w drugiej połowie nie wykorzystaliśmy karnego, co mogłoby w dużym stopni zaważyć o rozstrzygnięciu finału. Seria rzutów karnych to już natomiast loteria – wspomina prezes Piasta, Rafał Zagórski. Tym większy żal, że klub z Żmigrodu pierwszy raz w swojej ponad 70-letniej historii doszedł do wojewódzkiego finału, który na dodatek był rozgrywany na stadionie na co dzień użytkowanym przez Piasta.

Sympatycy Piasta na skuteczność swoich ulubieńców w trwających obecnie rozgrywkach nie powinni narzekać. Ekipa z Żmigrodu rozpoczęła je od rozbicia Plonu Gądkowice 8:2, by w kolejnych rundach spisać się na „piątkę” – spotkania z Polonią Środą Śląska oraz Pogonią Syców kończyły się wynikami 5:0. Teraz czas na starcie z aktualnie dziesiątym w tabeli dolnośląskiej IV ligi (wschód) GKS-em Mirków/Długołęka. Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi 7 marca o godz. 15.

Co ciekawe, za wymienionymi wcześniej wysokimi zwycięstwami Piasta stoją w głównej mierze młodzi zawodnicy, którzy w rozgrywkach III ligi nie mogli do tej pory liczyć na regularną grę. W Sycowie jedną z bramek zdobył 15-letni (!) Kacper Krawczyszyn, dla którego było to pierwsze trafienie w oficjalnym meczu seniorów. Wartym podkreślenia jest fakt, że najmłodszym piłkarzem w historii klubu z Żmigrodu jest Grzegorz Pietrzak (13 lat, 8 miesięcy i 14 dni w dniu debiutu), który następnie przeniósł się do Śląska Wrocław, sięgając z WKS-em po tytuł mistrza Polski juniorów.

– W pierwszych rundach Regionalnego Pucharu Polski zawsze trafiamy na zespoły z niższych lig. Chcemy, aby nasi młodsi zawodnicy ogrywali się w tych spotkaniach i bardzo cieszy mnie fakt, że są oni w stanie wykorzystać swoją szansę, zdobywając bramki czy mając duży udział w zwycięstwach – podkreśla sternik żmigrodzkiego klubu.

Piłkarze Piasta w obliczu pucharowych bojów nie mogą jednak zapominać o walce na trzecioligowym froncie, a na nim w rundzie jesiennej spisali się znacznie poniżej swoich oczekiwań. W 17 spotkaniach ekipa prowadzona przez Ediego Andradinę uzbierała na swoim koncie tylko 14 punktów, przez co znajduje się obecnie na 16. miejscu w tabeli, pięć punktów od miejsca gwarantującego bezpieczne utrzymanie. To główny cel Piasta na wiosnę.

– Trudno grać komfortowo w pucharach, kiedy nie ma się stabilizacji w lidze. Zapewne do końca rozgrywek będziemy się bić o utrzymanie, niemniej do występów w Regionalnym Pucharze Polski podejdziemy poważnie. To do trenera Kamila Sochy będzie należała decyzja, jaki skład wystawi na ćwierćfinał w Długołęce – zaznacza prezes Piasta.

Trudno się dziwić, że po rundzie jesiennej Piast rozstał się z dotychczasowym szkoleniowcem. Nowe porządki w Żmigrodzie ma zaprowadzić dobrze znany w tym mieście Kamil Socha, który prowadził wspomniany klub w sezonie 2017/18. Po 17 meczach tamtych rozgrywek Piast pod wodzą Grzegorza Podstawka zajmował 14. miejsce w tabeli. W drugiej rundzie – już z Sochą za sterami – Piast wygrał 11 spotkań i zakończył sezon na wysokim szóstym miejscu. W Żmigrodzie liczą na powtórkę z rozrywki.

– Nie jest łatwo rozstawać się z jakimkolwiek trenerem. W ostatnich meczach Edi Andradina nie był w stanie nadać wiatru w żagle zespołowi, czegoś brakowało. Od siedmiu lat występujemy w III lidze, dlatego byłaby szkoda, gdyby przytrafił nam się spadek. Potrzebujemy impulsu, aby pobudzić drużynę do walki, co przełoży się na kolejne zwycięstwa – tłumaczy Rafał Zagórski.

Euro 2020 przełożone na kolejny rok!

Wideo

Materiał oryginalny: Piast Żmigród w lidze chce odbić się od dna, a w Regionalnym Pucharze Polski po raz kolejny zajść do finału - Gazeta Wrocławska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3